<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>38 milionów trenerów. Jeden w WordPress. &#187; różne</title>
	<atom:link href="http://dawidjankowiak.wordpress.com/category/rozne/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com</link>
	<description>"To już nie jest futbol...", "podanie do Figi", "dramat tego geniusza futbolu!"</description>
	<lastBuildDate>Fri, 20 Jun 2008 22:15:13 +0000</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
	<language>pl</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<cloud domain='dawidjankowiak.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://www.gravatar.com/blavatar/8a663e9db1f6f9decc832bfac4323d1b?s=96&#038;d=http://s.wordpress.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>38 milionów trenerów. Jeden w WordPress. &#187; różne</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://dawidjankowiak.wordpress.com/osd.xml" title="38 milionów trenerów. Jeden w WordPress." />
		<item>
		<title>Pozory mylą</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/pozory-myla/</link>
		<comments>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/pozory-myla/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 16:42:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dawidjankowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2008]]></category>
		<category><![CDATA[ME]]></category>
		<category><![CDATA[turniej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dawidjankowiak.wordpress.com/?p=17</guid>
		<description><![CDATA[Pozory mylą, bo niebywale silna Portugalia wcale nie ma silnej ławki rezerwowych. Pozory mylą, bo jeden z najlepszych bramkarzy świata wespół z bardzo solidną obroną puszczają trzy gole w 20 minut. Pozory mylą, bo grająca o honor Polska znowu przegrywa rozgrywając najgorszy mecz na ME. I wreszcie pozory mylą, bo choć Niemcy nie pokazują wiele, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=17&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Pozory mylą, bo niebywale silna Portugalia wcale nie ma silnej ławki rezerwowych. Pozory mylą, bo jeden z najlepszych bramkarzy świata wespół z bardzo solidną obroną puszczają trzy gole w 20 minut. Pozory mylą, bo grająca o honor Polska znowu przegrywa rozgrywając najgorszy mecz na ME. I wreszcie pozory mylą, bo choć Niemcy nie pokazują wiele, to jednak słynne powiedzenie Linekera pozostaje prawdziwe.</p>
<p>Szwajcarzy mieli już tylko pokazać, że pomimo dwóch przegranych nie byli najgorszą drużyną na Euro. I pokazali, a pomogli im w tym głównie piłkarze zaimportowani z innego kraju występującego w tej samej grupie &#8211; Gokhan Inler, Hakan Yakin i <strong>Eren Derdiyok</strong>. Portugalskie rezerwy zaprezentowały się wizualnie znakomicie udowadniając, że granie ładnej nieskutecznej piłki jest prostą drogą do przegranej. Ich rywale zagrali ambitnie i dość mądrze, podobnie jak w poprzednich meczach, ale tym razem mieli odrobinę więcej szczęścia i to już wystarczyło.</p>
<p>Dla odmiany Czesi mieli już tylko przypieczętować swój awans i choć Karel Brueckner ciągle poszukiwał optymalnego ustawienia, to gra Turków w poprzednich meczach sugerowała, że nie będzie to żadnym problemem. Tym razem naprawdę dobrze zaprezentował się Jan Koller, a gdyby w drugiej połowie zakończył swoją indywidualną akcję golem, mógłby być bohaterem meczu. Został nim jednak kto inny, ale przedtem nasi południowi sąsiedzi zdobyli dwa gole. Przy drugim asystował nie kto inny jak <strong>Libor Sionko</strong>, którego za występy na ME trzeba pochwalić. Karel Poborsky może być dumny ze swojego następcy. Pavel Nedved niestety nie może, bo choć Jaroslav Plasil umiejętnie wykończył dośrodkowanie Sionki, to jednak ogólna ocena jego gry musi być bardzo niska. Czechom ewidentnie brakuje dobrego lewego pomocnika &#8211; gdyby Rosicky nie był kontuzjowany, to kto wie&#8230; Przez długi czas wydawało się jednak, że Turcy nie dadzą rady, ale Arda Turan dał sygnał do ataku. W momencie, gdy rozczarowują zarówno Tuncay, Emre, jak i Nihat, ten młody zawodnik robi furorę. Nie sposób też zapomnieć o <strong>Servecie Cetinie</strong>, który w tym spotkaniu łatał absolutnie wszystkie dziury w obronie &#8211; nie licząc gola, radził sobie z Kollerem całkiem przyzwoicie, a gdy drużyna znad Bosforu coraz częściej atakowała, był jedynym, który radził sobie z powstrzymywaniem czeskich ataków, naprawiał błędy kolegów, a czasem nawet swoje. Gdy Plasila zmienił Michal Kadlec, było wiadomo, że Czesi postawią na obronę, w której brylował David Rozehnal. To jednak ich zgubiło, bo w końcówce nagle obudził się <strong>Nihat Kahveci</strong> i z drobną pomocą Petra Cecha i Marka Jankulovskiego poprowadził Turków do zwycięstwa. Dwa ewidentne błędy obrony sprawiły, że czeski zespół zmarnował dwubramkowe prowadzenie. Ciężko jednak oprzeć się wrażeniu, że winna była przede wszystkim zbyt zachowawcza gra &#8211; przy stanie 2:0 inicjatywa została całkowicie przejęta przez <strong>Hamita Altintopa</strong> i spółkę. Dwa znakomite podania pomocnika Bayernu załatwiły sprawę.</p>
<p>W spotkaniu Polaków obydwie drużyny miały sytuacje bramkowe, ale Chorwaci zdecydowaną większość czasu kontrolowali sytuację. Być może, gdyby nie idiotyczne zachowanie obrońców, którzy po zderzeniu Wasilewskiego z Klasniciem stanęli oczekując na gwizdek sędziego, mecz zakończyłby się remisem. Tymczasem niezmordowany <strong>Daniel Pranjić</strong> dobiegł do piłki, oddał szybko w pole karne i strzał napastnika Werderu znalazł drogę do siatki. <strong>Artur Boruc</strong> po raz kolejny ratował swoich kolegów przed utratą kilku goli, za to Mariusz Lewandowski grał wyjątkowo słabo i już w przerwie został zmieniony. Grający w środku pola <strong>Ognjen Vukojević</strong> kontrolował tempo gry i umiejętnie przeszkadzał polskiej drużynie w rozegraniu. Gra poprawiła się trochę po wejściu Euzebiusza Smolarka i Tomasza Zahorskiego, ale kilka całkiem udanych akcji nie przyniosło powodzenia. Zabrakło szybkich podań podczas wymiany piłki przed polem karnym Chorwatów, słabo spisywały się też nasze skrzydła. Najlepszą sytuację bramkową zmarnował Zahorski przegrywając pojedynek z Vedranem Runje po znakomitym podaniu Smolarka.</p>
<p>W ostatnim meczu chwilami ciężko było zauważyć, który zespół jest tym teoretycznie lepszym. W ataku Austrii zagrał prezentujący się ostatnio znakomicie Umit Korkmaz, ale tym razem nie wyróżnił się niczym szczególnym. W zasadzie nikt nie wyróżnił się niczym szczególnym. Ewentualnie austriacki bramkarz Juergen Macho, który mógł obronić strzał Ballacka z rzutu wolnego. Owszem, bardzo mocne uderzenie, ale w tę część bramki, w której stał Macho. Niemcy wyglądali, jakby już się oszczędzali na ćwierćfinał i prawdopodobnie tak było. W linii defensywnej Arne Friedrich zastąpił Marcella Jansena i zamienił się stronami z Lahmem &#8211; efekt bardzo słabej gry tego drugiego w dwóch poprzednich meczach. Posunięcie okazało się słuszne, tym razem niemiecka obrona była wystarczająco solidna. Jak na Austriaków</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/dawidjankowiak.wordpress.com/17/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/dawidjankowiak.wordpress.com/17/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dawidjankowiak.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dawidjankowiak.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dawidjankowiak.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dawidjankowiak.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dawidjankowiak.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dawidjankowiak.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dawidjankowiak.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dawidjankowiak.wordpress.com/17/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dawidjankowiak.wordpress.com/17/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dawidjankowiak.wordpress.com/17/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=17&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/pozory-myla/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b12b0c2bb0a97b0617ea7388a42fe460?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dawidjankowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pomarańczowa śmierć</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/pomaranczowa-smierc/</link>
		<comments>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/pomaranczowa-smierc/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 13:36:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dawidjankowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2008]]></category>
		<category><![CDATA[ME]]></category>
		<category><![CDATA[turniej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dawidjankowiak.wordpress.com/?p=15</guid>
		<description><![CDATA[Holandia po kolei uśmierca albo przynajmniej kaleczy swoich rywali do tytułu. Po mistrzach świata przyszła kolej na wicemistrzów. Tymczasem mistrzowie Europy dumnie kroczą w kierunku półeczki z napisem &#8220;najgorsza drużyna ME&#8221;.
Mecz Włochów z Rumunią miał wyłonić najważniejszego pretendenta do drugiego miejsca, o ile Francuzi nie poradziliby sobie z Holendrami. Obydwie drużyny podeszły do konfrontacji bardzo [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=15&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Holandia po kolei uśmierca albo przynajmniej kaleczy swoich rywali do tytułu. Po mistrzach świata przyszła kolej na wicemistrzów. Tymczasem mistrzowie Europy dumnie kroczą w kierunku półeczki z napisem &#8220;najgorsza drużyna ME&#8221;.</p>
<p>Mecz Włochów z Rumunią miał wyłonić najważniejszego pretendenta do drugiego miejsca, o ile Francuzi nie poradziliby sobie z Holendrami. Obydwie drużyny podeszły do konfrontacji bardzo poważnie i niemal od początku bramkarze mieli pełne ręce roboty. Squadra azzura zagrała w przemeblowanym składzie &#8211; o ile Daniele de Rossi i Simone Perrotta znakomicie zastąpili swoich kolegów, o tyle najsłabszy w poprzednim meczu Camoranesi i zaczynający tym razem w pierwszym składzie del Piero wyraźnie zawodzili. Luca Toni też nie był tym Tonim, którego widywaliśmy w barwach Bayernu w poprzednim sezonie. A Rumuni czując się bardzo dobrze w szybkim ataku skrzydłem dość często nękali włoskich obrońców. Mimo wszystko to Włosi strzelili pierwszego gola, ale błąd asystenta sprawił, że musieli się obejść smakiem. W drugiej połowie Gianluca Zambrotta, który podawał do Toniego przy nieuznanym golu, podawał głową piłkę do Buffona tak nieudolnie, że wyskakujący zza jego pleców Adrian Mutu był przy niej pierwszy i czubkiem buta skierował do siatki. Gdy chwilę później Christian Panucci wyrównał stan meczu po doskonałym zgraniu główką Chielliniego, wydawało się, że Rumunia postawi na defensywę. Mimo to Adrian Mutu dostał swoją szansę po faulu Panucciego w polu karnym, dość podobnym do zachowania Mariusza Lewandowskiego z dnia poprzedniego. Bohaterem meczu pozostał jednak <strong>Gianluigi Buffon</strong> &#8211; fantastyczna interwencja i Mutu do końca dnia miał nad czym rozmyślać. Jeśli wskazać jednego zawodnika, który mógłby z nim rywalizować o to miano, jedynym słusznym wyborem wydaje się jego vis a vis, <strong>Bogdan Lobont</strong>.</p>
<p>Francuzi przystępowali do meczu z liderem grupy w bardzo złej sytuacji. Wydawało się, że będą walczyć jak lwy, byle tylko wydrzeć rywalom 3 punkty. Pierwszy przykład dał Florent Malouda, który tak mocno walczył z Dirkiem Kuytem, że wolał go trzymać za koszulkę (czemu nie było karnego?) niż przystawić głowę do piłki. Efekt? 1:0. Skoro już przegrywali, trzeba było się wziąć do roboty. Sprawdzona taktyka, czyli podanie do Ribery&#8217;ego została wprowadzona w czyn. Ribery starał się, rozgrywał, podawał kolegom (choć wiedział, że jest to obarczone sporym ryzykiem, bo koledzy bez formy), walczył też w defensywie. Jeszcze dwa lata temu miałby spore wsparcie w innym wielkim piłkarzu, ale Thierry Henry zupełnie nie trafił z formą na ME. Nie ma się zresztą czemu dziwić po takim sezonie. Znowu przyzwoicie zagrał Toulalan, o niebo lepiej od Abidala wypadł <strong>Patrice Evra</strong>, Sagnol tym razem zaliczył nawet asystę, ale to nie pomogło. Holendrzy bezsprzecznie panowali na boisku, nawet wtedy, gdy się bronili. A van Basten zadziwił odwagą zmieniając w przerwie ustawienie na bardziej ofensywne &#8211; za defensywnego pomocnika Engelaara wszedł <strong>Arjen Robben</strong>.  Po raz kolejny znakomity mecz rozgrywał van der Sar, który uchronił pomarańczowych od utraty paru goli, ale to nie miało aż takiego znaczenia &#8211; różnica w umiejętności grania w ataku była kolosalna. Francuzi bili głową w mur, Holendrzy podchodzili spokojnie z młotkiem i wyrąbywali dziury. A majstrem był Wesley Sneijder, który był niemal zawsze pod grą. Pomimo nominalnego ustawienia na lewej pomocy nie musiał się martwić o bieganie po linii, bo to wykonywał za niego van Bronckhorst, nie tak widoczny jak w pierwszym meczu, ale nadal solidny. W drugiej połowie zajmował się tym Robben i jego akcje zaowocowały dwoma golami, zresztą przy drugim kompletnie ośmieszył Thurama i Coupeta. Jedynych słabszych punktów w grze Holandii można się doszukiwać w linii obrony, ale trzeba przyznać, że dotychczas Mathijsen i zwłaszcza Ooijer grają bardzo pewnie, a pozornie nieruchawy Orlando Engelaar i dla odmiany bardzo ruchliwy <strong>Nigel de Jong</strong> są dla nich idealnym uzupełnieniem.</p>
<p>Jeszcze przed trzecim meczem grupy D można było w ciemno zakładać, że Hiszpanie będą atakować, a Szwedzi bronić. Trzeba jednak przyznać, że jedni i drudzy grali bardziej otwartą piłkę niż można było sądzić. Już w pierwszym meczu kapitalnie grali czterej najbardziej ofensywni zawodnicy iberyjskiej drużyny &#8211; Iniesta, Silva, Torres i Villa. Również pierwszy gol spotkania z reprezentacją Trzech Koron był zasługą części z nich. W ataku zespół Aragonesa czuje się znakomicie, z obroną jednak jest zwykle, co pokazał <strong>Zlatan Ibrahimović</strong>. Warto zwrócić uwagę, że po nie do końca udanym przyjęciu piłki znakomicie się zastawił, a atakujący go wślizgiem Sergio Ramos zamiast w piłkę trafił w jego nogę, co jednak przypominało próbę ścięcia drzewa przy pomocy śledzia. Można się zastanawiać, czy Casillas nie miał szansy obrony tego strzału. Ale remis stał się faktem i choć Hiszpania ciągle ogrywała Szwedów w polu, to dzięki dokonującemu cudów w bramce <strong>Andreasowi Isakssonowi</strong> i ambitnie walczącym obrońcom wynik pozostawał bez zmian. Popisową partię rozgrywał <strong>Marcos Senna</strong>, na którym kończyła się większość i tak już nielicznych szwedzkich ataków. W samej końcówce wydało się, dlaczego Luis Aragones preferuje ustawienie z dwoma napastnikami &#8211; dzięki temu przynajmniej jeden z nich ma szansę dogonić piłkę wybitą totalnie na pałę. Kapitalne dotknięcie piłki, które pozwoliło minąć Hanssona, to zasługa ogromnych umiejętności <strong>Davida Villi</strong>. Potem pozostało jedynie zostać bohaterem, co też napastnik Valencii uczynił. Być może wreszcie stanie się gwiazdą z absolutnej światowej czołówki.</p>
<p>Po pierwszym meczu Greków prawdopodobnie ciężko było znaleźć kogokolwiek neutralnego, kto chciałby im kibicować. W drugim nie zagrali już z piątką obrońców, w tym jednym mającym za zadanie zgniatać napastników drużyny przeciwnej. Być może było to błędem, bo największym zagrożeniem dla nich był właśnie <strong>Roman Pawliuczenko</strong> &#8211; po meczu bez gola na koncie, ale z ogromną ilością strzałów. Grecy ponownie zagrali kompletnie bez pomysłu, a nawet dośrodkowania nie stanowiły większego zagrożenia. Z kolei Rosjanie pomysłów mieli aż w nadmiarze, ale gola strzelili po grubym błędzie Nikopolidisa, który zupełnie bez sensu wybiegł z bramki za piłką. Przy niej pierwszy był <strong>Siergiej Siemak</strong>, który zagrał piłkę na środek pola karnego w nadziei, że ktoś tam będzie. I był &#8211; Konstantin Żyrianow, jeden z najlepiej ustawiających się rosyjskich zawodników. W dodatku zupełnie nieobstawiony. Mit o solidności greckiej defensywy legł w gruzach. Tymczasem rosyjska po lekkim przemeblowaniu spisywała się znacznie lepiej, Siemak grał niemal jak Makelele za swoich najlepszych czasów, a <strong>Jurij Żyrkow</strong> ponownie był nie do zabiegania po swojej stronie. On i Daniel Pranjić są doskonałymi przykładami na to, że ustawianie bocznych pomocników na boku obrony może być znakomitym posunięciem. Rosjanie mogli wygrać wyżej, ale Pawliuczenko musi poprawić skuteczność, jeśli chce wskoczyć na najwyższy światowy poziom.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/dawidjankowiak.wordpress.com/15/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/dawidjankowiak.wordpress.com/15/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dawidjankowiak.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dawidjankowiak.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dawidjankowiak.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dawidjankowiak.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dawidjankowiak.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dawidjankowiak.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dawidjankowiak.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dawidjankowiak.wordpress.com/15/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dawidjankowiak.wordpress.com/15/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dawidjankowiak.wordpress.com/15/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=15&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/pomaranczowa-smierc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b12b0c2bb0a97b0617ea7388a42fe460?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dawidjankowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kontrowersje, niespodzianki i opady</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/kontrowersje-niespodzianki-i-opady/</link>
		<comments>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/kontrowersje-niespodzianki-i-opady/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 20 Jun 2008 12:02:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dawidjankowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2008]]></category>
		<category><![CDATA[ME]]></category>
		<category><![CDATA[turniej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dawidjankowiak.wordpress.com/?p=14</guid>
		<description><![CDATA[Z wszystkich meczów drugiej kolejki najszerzej komentowany był ten z udziałem Polski. Tym razem, chyba wyjątkowo, nie tylko w naszym kraju. Powodem nie była niestety dobra gra naszych Orłów. Oprócz tego przynajmniej jeden zespół zaskoczył kibiców pozytywnie. Zwłaszcza chorwackich.
W pierwszym spotkaniu Czesi potwierdzili, że ich zachowawcza gra ze Szwajcarami to nie był przypadek. Ten zespół [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=14&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Z wszystkich meczów drugiej kolejki najszerzej komentowany był ten z udziałem Polski. Tym razem, chyba wyjątkowo, nie tylko w naszym kraju. Powodem nie była niestety dobra gra naszych Orłów. Oprócz tego przynajmniej jeden zespół zaskoczył kibiców pozytywnie. Zwłaszcza chorwackich.</p>
<p>W pierwszym spotkaniu Czesi potwierdzili, że ich zachowawcza gra ze Szwajcarami to nie był przypadek. Ten zespół bez Nedveda, Rosicky&#8217;ego i Poborsky&#8217;ego jest zdecydowanie słabszy. Jeśli jednak rozpatrywać postawę ich następców, to warto pochwalić naprawdę dobrą grę <strong>Libora Sionko</strong>. Prawoskrzydłowy naszych południowych sąsiadów był ponownie bardzo aktywny, dobrze uzupełniał Milana Barosa w polu karnym, do tego popisał się zdobyciem wyrównującej bramki. Linia obrony wspomagana przez Tomasa Galaska również prezentuje się przyzwoicie, ale dało się znaleźć na nich sposób &#8211; skoro dryblingi przez większość meczu nie przyniosły powodzenia, to należało spróbować strzału z dystansu i w ten właśnie sposób Cristiano Ronaldo pokonał Petra Cecha. Znakomite podanie Deco i mimo wszystko niezbyt udana interwencja bramkarza zadecydowały o wyniku spotkania. Końcówka meczu to desperackie ataki czeskiego zespołu, ale i tak największym zagrożeniem dla Portugalczyków zdawał się być Ricardo. W paru sytuacjach bronił bardzo dobrze, ale zdarzały mu się też dość niepewne zagrania. Jan Koller po raz kolejny mocno zawiódł, a Jaroslav Plasil zdecydowanie nie dorasta do poziomu wyznaczonego przez jego rodaków na Euro 2004.</p>
<p>W drugim meczu obydwie drużyny walczyły o zwycięstwo, ale przez długi czas absolutnie miażdżącą przewagę miał tylko deszcz. Obydwie drużyny włożyły wiele serca w to spotkanie, ale bardzo często warunki atmosferyczne niweczyły ich wysiłki. Szwajcarzy mieli jednak jeszcze jednego groźnego przeciwnika &#8211; bramkarza Fenerbahce, <strong>Volkana Demirela</strong>. Przeważali przez większość meczu, ale Volkan był tego dnia bardzo pewny, pomijając sytuację, w której Turcy stracili gola. Po zmianie wyniku Szwajcarzy nadal mieli przewagę, ale niewiele z niej wynikało, a rywale groźnie kontrowali. Gdy po znakomitym podaniu nieco rozczarowującego Nihata rezerwowy Semih Senturk wyrównał stan meczu, wydawało się, że strzelenie jeszcze jednej bramki w tych warunkach będzie niewiarygodnym wyczynem. W samej końcówce Helweci znaleźli się w czterech pod bramką i tylko dwie fantastyczne parady Volkana zapobiegły trzeciej bramce. Niewykorzystane sytuacje się mszczą, mówi stare piłkarskie powiedzenie i tym razem sprawdziło się w 100%. W doliczonym czasie nastąpił dobrze wyprowadzony kontratak i <strong>Arda Turan</strong> z pomocą Patricka Muellera umieścił piłkę w siatce. Turcy znów zawodzili, ale udało im się odbić od dna. Szwajcarom pozostało zadowolenie z niezłej gry i coraz lepsza gra <strong>Gokhana Inlera</strong>, którego śmiało można okrzyknąć wygranym pośród przegranych. Znakomity przegląd pola, dyscyplina taktyczna i dobre uderzenie z dystansu &#8211; jego reprezentacja odpadła z dalszych zmagań, ale jego samego czeka bardzo interesująca kariera.</p>
<p>Chorwaci po raz kolejny pokonali Niemców i choć jest to zasługa całego zespołu, to jednak trzeba zwrócić uwagę, że znakomitą partię rozgrywał <strong>Ivica Olić</strong>. Był wszędzie, pod bramką, w środku pola, na skrzydle, rozdawał piłki, wbiegał w pole karne &#8211; człowiek-orkiestra. Mógł zaliczyć parę asyst, a skończyło się na dość szczęśliwym golu, gdyż wcześniej Jens Lehmann nie zdołał wybić piłki na róg i ta odbiła się od słupka. Doskonały mecz rozgrywał też zdobywca gola, <strong>Dario Srna</strong>. Jedno z płuc zespołu chorwackiego, człowiek zawsze ustawiony na odpowiedniej pozycji. Jansen w drugim meczu z kolei udowodnił, że nie jest dobrze przygotowany do gry na takim poziomie. Tym razem nieco aktywniejsi byli Modrić i Kranjćar, a do tego cała drużyna grała niezwykle spokojnie w defensywie, włączając bramkarza. Niemcy nie pokazali w zasadzie nic, Ballack był niewidoczny, a napastnicy nie umieli się odnaleźć na boisku. Pierwsza niespodzianka stała się faktem i już było bardzo prawdopodobne, że Niemcy spotkają się z Portugalią w ćwierćfinale.</p>
<p>Polska miała przystąpić do meczu z Austrią bardzo zmotywowana, ale cóż z tego, skoro to gospodarze w pierwszych 30. minutach zagrali z tak agresywnym nastawieniem, że po kilku błędach polskiej obrony mogli strzelić cztery gole. Na drodze stanął im jednak <strong>Artur Boruc</strong>, bezsprzecznie w absolutnej czołówce bramkarzy tego turnieju, na dodatek z niebywale skuteczną techniką bronienia sytuacji sam na sam. W obronie po raz kolejny najbardziej nieporadny był Mariusz Jop &#8211; po jego zejściu w przerwie i wprowadzeniu Golańskiego gra nieco się uspokoiła. Zbawienny wpływ miał też gol Rogera Guerreiro, strzelony co prawda ze spalonego, ale po dobrej akcji Smolarka i Saganowskiego, która mogła napawać lekkim optymizmem. W drugiej połowie <strong>Marek Saganowski</strong> nadal był jednym z paru wiodących graczy, ale już Ebi Smolarek za często znikał za plecami obrońców, a gdy dostał podanie, nie potrafił utrzymać się przy piłce. Prawie cały ciężar rozgrywania akcji spoczywał na Guerreiro i Krzynówku, a że ten drugi jest bez formy, nie wyglądało to za dobrze. <strong>Roger</strong> radził sobie jednak bardzo dobrze z nieruchawymi austriackimi obrońcami i gdyby jego koledzy byli bardziej skuteczni, mogliśmy prowadzić większą ilością bramek. W końcówce nastąpiła opisywana już wiele razy sytuacja. Powód do podyktowania karnego był, to prawda, ale bardzo często w identycznych przypadkach karnego nie było. Wbrew zachowawczemu zachowaniu UEFA, to z pewnością była kontrowersyjna decyzja, ale trzeba pamiętać, że sędzia mylił się w obie strony. Warto jeszcze zwrócić uwagę na wyróżniającego się piłkarza Austrii &#8211; Umita Korkmaza, który kilka razy zrobił po naszej prawej stronie wiatrak z Marcina Wasilewskiego. Bardzo zwinny i szybki zawodnik z niezłym dryblingiem. Mający podobne albo większe umiejętności Ebi Smolarek i Jacek Krzynówek nie zdołali zaprezentować ich w tym meczu. I to też był jeden z powodów mimo wszystko nieudanego meczu.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/dawidjankowiak.wordpress.com/14/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/dawidjankowiak.wordpress.com/14/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dawidjankowiak.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dawidjankowiak.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dawidjankowiak.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dawidjankowiak.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dawidjankowiak.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dawidjankowiak.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dawidjankowiak.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dawidjankowiak.wordpress.com/14/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dawidjankowiak.wordpress.com/14/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dawidjankowiak.wordpress.com/14/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=14&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/20/kontrowersje-niespodzianki-i-opady/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b12b0c2bb0a97b0617ea7388a42fe460?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dawidjankowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Upadek muru ateńskiego</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/11/upadek-muru-atenskiego/</link>
		<comments>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/11/upadek-muru-atenskiego/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jun 2008 13:11:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dawidjankowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2008]]></category>
		<category><![CDATA[ME]]></category>
		<category><![CDATA[turniej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dawidjankowiak.wordpress.com/?p=12</guid>
		<description><![CDATA[W meczach dwóch kolejnych grup byliśmy świadkami gry tak porywającej, że ręce składały się do oklasków oraz gry tak nudnej, że dowolna telenowela wydaje się szczytem wyrafinowanej rozrywki. W dodatku wreszcie zanotowano sporą niespodziankę &#8211; bynajmniej nie była to ofensywna gra Grecji, o co można było piłkarzy z Półwyspu Bałkańskiego podejrzewać choćby po towarzyskim spotkaniu [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=12&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>W meczach dwóch kolejnych grup byliśmy świadkami gry tak porywającej, że ręce składały się do oklasków oraz gry tak nudnej, że dowolna telenowela wydaje się szczytem wyrafinowanej rozrywki. W dodatku wreszcie zanotowano sporą niespodziankę &#8211; bynajmniej nie była to ofensywna gra Grecji, o co można było piłkarzy z Półwyspu Bałkańskiego podejrzewać choćby po towarzyskim spotkaniu z Portugalią.</p>
<p>Przy założeniu, że w grupie C to Rumunia była kopciuszkiem nasuwa się krótka refleksja. W meczu z Francją zespół Victora Piturki zaprezentował sporo swoich walorów, w przeciwieństwie do rywali, którzy wydawali się być zupełnie bezsilni. Choć mecz był dość żywy, to jednak jego atrakcyjność pozostawiała wiele do życzenia. Ribery próbował szarpać na obydwu skrzydłach, próbował schodzić do środka, ale rozegrał chyba równie słabe spotkanie co 2 lata temu ze Szwajcarią &#8211; z tą różnicą, że tym razem nie wszedł w mecz w 95. minucie. W zasadzie on z tego meczu wyszedł. Nie można odmówić mu aktywności, ale od piłkarza, który mieni się być nowym Zidane&#8217;m, można i wypada wymagać więcej. Pomimo wątpliwości ekspertów całkiem dobrze wypadła linia obrony, ale Rumuni też nie nacierali zbyt ostro &#8211; zwłaszcza Mutu był słabo widoczny. Znakomicie wypadł zastępujący Vieirę <strong>Jeremy Toulalan</strong> &#8211; opanowanie, przechwyty w środku pola, regulowanie tempa gry&#8230; wszystko najwyższej klasy. Zabrakło jednak kogoś, kto umiałby prostopadłym podaniem uruchomić napastników, nawet cofający się często Benzema nie wyróżnił się niczym szczególnym. Najczęstszym sposobem gry było długie podanie do napastników, a z tym w większości przypadków rumuńska defensywa radziła sobie świetnie. W jej szeregach znakomicie prezentował się <strong>Razvan Rat</strong>, pewny w defensywie i bardzo aktywny w ataku. Jednak spotkanie wyglądało w większości tak, jakby drużyny przede wszystkim nie chciały stracić gola. Ten cel udało im się osiągnąć.</p>
<p>Konia z rzędem temu, kto spodziewał się, że Pomarańczowi tak wysoko wygrają swój pierwszy mecz. Podobno Johan Cruijff zarzucał van Bastenowi, że zdradził holenderskie ideały przestawiając swój zespół na 4-2-3-1. Skoro tak, to widocznie wspomniane ideały nie nadają się do wygrywania meczów, a tym bardziej turniejów. Znakomita gra w środku pola Engelaara i de Jonga, fantastyczna kreatywność trójki grającej za van Nistelrooyem i przede wszystkim absolutnie genialny <strong>Giovanni van Bronckhorst</strong>. Włosi nie mieli nic do powiedzenia, pomimo tego, że grali dobrze. Widać jednak, że brakowało im kogoś jeszcze bardziej kreatywnego niż Camoranesi, a z kolei de Rossi prawdopodobnie byłby lepszym wyborem niż Ambrosini. Głównym powodem ich porażki była jednak słaba defensywa, co wydaje się niemal herezją. Fatalny mecz Materazziego, Barzagli bez przebłysków, nienajlepsza gra Gattuso i to już wystarczyło. Tym razem zawiódł Luca Toni, a wchodzący z ławki del Piero i Cassano nie zdołali poprawić gry azzurich w znaczącym stopniu. Marco van Basten triumfował, również za sprawą leciwego van der Sara, który niedawno określił się mianem &#8220;wraka&#8221;, a bezbłędnie bronił strzały Pirlo czy di Natale. Jeśli Holendrzy utrzymają takie nastawienie, mogą zajść daleko. Czyli do półfinału. Prawdopodobnie.</p>
<p>Mecz Hiszpanów z Rosją obył się bez niespodzianek; kto spodziewał się dużo ofensywnej gry i sporych błędów w obronie, otrzymał to w dwójnasób. Hiszpanie grając nieco asymetrycznym 4-4-2 (chwilami przechodzącego w 4-1-3-2) rozrywali obronę Sbornej prostopadłymi podaniami, a ogromną klasą wykazali się <strong>Fernando Torres</strong> oraz zdobywca hat-tricka, <strong>David Villa</strong>. Zwłaszcza drugi i trzeci gol to była magia, najpierw idealne podanie od Iniesty, urwanie się z linii obrońców oraz siatka założona bramkarzowi, a potem dojście do podania na dobieg, wkręcenie w ziemię obrońcy i spokojny plasowany strzał. Rosjanie zdołali odpowiedzieć po stałym fragmencie gry, ale to już nie miało wielkiego znaczenia, podobnie jak gol Fabregasa ze spalonego. Mnóstwo dobrej czarnej roboty wykonał Senna, na swoim zwykłym wysokim poziomie zagrali Xavi i Iniesta. Interesujące może być to, że Aragones nie nakazał grać swoim bocznym obrońcom zbyt ofensywnie &#8211; przeciwnie, Capdevila i Ramos tylko od czasu do czasu włączali się do gry podchodząc aż pod pole karne. Z kolei w zespole Rosji jednym z najlepszych zawodników był lewy obrońca <strong>Żirkow</strong>, którego akcje siały popłoch w szeregach Hiszpanów &#8211; zwłaszcza, gdy Sergio Ramos zapędził się zbyt daleko do ataku. Brakowało jednak dobrej gry kombinacyjnej, choć w pierwszej połowie z przyjemnością patrzyło się na grę Rosjan przed polem karnym przeciwnika. Zabrakło jednak kogoś w typie Arszawina. Sam Pawljuczenko nie był w stanie pokonać Casillasa, choć pokazał się z bardzo dobrej strony. Hiszpania miała nieco lepiej opanowany środek pola i szybkich atakujących &#8211; to przeważyło.</p>
<p>Mimo że w spotkaniu Grecja &#8211; Szwecja nikt nie spodziewał się fajerwerków, rzeczywistość przerosła chyba wszystkich. Samo ustawienie zespołu Rehhagela, 5-4-1, sugerowało wiadome podejście do gry, ale oglądanie trzech środkowych obrońców z Hellady, którzy przy stanie 0:0 przez dobrych parę minut wymieniają piłki tylko między sobą, sprawiało naprawdę piorunujące wrażenie. Mało tego &#8211; podobne obrazki zdarzały się już nawet przy stanie 0:1. Zresztą reakcja Rehhagela na straconego gola mówiła wszystko. Nieco wcześniej przy przerwie w grze można było obejrzeć taki obrazek &#8211; pięciu Szwedów rozmawia ze sobą stojąc w kółeczku. Nietrudno się domyślić, co było tematem rozmowy. W finale pucharu UEFA Glasgow Rangers grali bardzo defensywną piłkę, ale to, co pokazali podopieczni Rehhagela w tym spotkaniu, to absolutnie niespotykany system gry na skalę światową i ucieleśnienie antyfutbolu. Dość powiedzieć, że jedyny napastnik, Gekas, zszedł w połowie. Grał zbyt ofensywnie. Zastępujący go Samaras przy stanie 0:0 cofał się ciągle na swoją połowę i walczył o odzyskanie piłki. Trudno jednak powiedzieć, po co, bo jej posiadanie nie dawało Grekom absolutnie żadnej przewagi. Ich była atak pozycyjny to niezwykle perfekcyjna i ostrożna gra na czas. Za gola musimy być wdzięczni <strong>Henrikowi Larssonowi</strong>, bo to on kapitalnym oddaniem piłki z klepki zrobił miejsce Ibracadabrze. Znowu! Pamiętamy ciągle finał LM z 2006 roku. To było podanie tej samej klasy. Druga bramka to już dobijanie bezradnego przeciwnika, który nie miał przygotowanego wariantu ofensywnego. W dodatku Hansson bardziej został nabity piłką niż sam strzelił tego gola. Doświadczenie absolutnie fascynujące, ale chyba nie da się znaleźć nikogo, kto kibicowałby Grekom. Oprócz samych Greków.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/dawidjankowiak.wordpress.com/12/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/dawidjankowiak.wordpress.com/12/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dawidjankowiak.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dawidjankowiak.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dawidjankowiak.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dawidjankowiak.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dawidjankowiak.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dawidjankowiak.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dawidjankowiak.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dawidjankowiak.wordpress.com/12/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dawidjankowiak.wordpress.com/12/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dawidjankowiak.wordpress.com/12/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=12&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/11/upadek-muru-atenskiego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b12b0c2bb0a97b0617ea7388a42fe460?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dawidjankowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Słabeusze z zerowym kontem</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/09/slabeusze-z-zerowym-kontem/</link>
		<comments>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/09/slabeusze-z-zerowym-kontem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Jun 2008 12:23:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dawidjankowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[Euro 2008]]></category>
		<category><![CDATA[ME]]></category>
		<category><![CDATA[turniej]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dawidjankowiak.wordpress.com/?p=10</guid>
		<description><![CDATA[Pierwsze mecze Euro 2008 obyły się zupełnie bez niespodzianek, co już jest swego rodzaju niespodzianką. Trzeba jednak przyznać, że w każdym z tych spotkań wygrywała drużyna dojrzalsza i nawet jeśli mecz był w miarę wyrównany, to jednak nietrudno było wskazać faworyta już po kilkunastu minutach, może z wyjątkiem pierwszego meczu, w którym mogliśmy doświadczyć szybkiej [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=10&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>Pierwsze mecze Euro 2008 obyły się zupełnie bez niespodzianek, co już jest swego rodzaju niespodzianką. Trzeba jednak przyznać, że w każdym z tych spotkań wygrywała drużyna dojrzalsza i nawet jeśli mecz był w miarę wyrównany, to jednak nietrudno było wskazać faworyta już po kilkunastu minutach, może z wyjątkiem pierwszego meczu, w którym mogliśmy doświadczyć szybkiej wymiany ciosów. Warto też zwrócić uwagę, że w połowie pierwszej kolejki na liście strzelców znajduje się tylko jeden napastnik (dwóch, jeśli doliczyć Łukasza Podolskiego, który był ustawiony na lewej pomocy). Za to oficjalna piłka ME na razie nie sprawia kłopotów &#8211; ani jeden gol nie padł po strzale z dystansu.</p>
<p>W meczu otwarcia Czesi zaprezentowali bardzo dojrzały taktycznie i wyrachowany futbol, ale gołym okiem widać, że to nie ta sama drużyna co 4 lata temu. W pierwszej połowie grali trochę nerwowo i nie umieli narzucić swojego stylu gry, dopiero po zdobyciu bramki zaczęli umiejętnie wybijać rywali z rytmu. Szwajcarzy z kolei pokazali się z bardzo dobrej strony, ale zabrakło im właśnie cwaniactwa, umiejętności wykorzystania błędów przeciwnika i przede wszystkim celnych strzałów &#8211; większość łapał lub odbijał znakomicie dysponowany Petr Cech. Mimo wszystko trochę zawiódł Tranquilo Barnetta, po którym należy się spodziewać efektywniejszej gry. Potwierdził swoją klasę <strong>Gokhan Inler</strong> &#8211; dobry sezon w Udinese ma szansę zwieńczyć udanym występem w ME, a kto wie, czy nie będzie jednym z odkryć. Dobry przegląd pola, mocne uderzenie z lewej nogi, spora ruchliwość i niezła dynamika to bardzo pożądane zalety środkowego pomocnika. W czeskiej drużynie zawiedli Koller, który zbyt rzadko szukał sobie miejsca w polu karnym i Jankulovski, którego dośrodkowania nie były najwyższej klasy. Całkiem dobrze spisywał się Libor Sionko, wejście smoka miał król strzelców ligi czeskiej <strong>Vaclav Sverkos</strong>, którego swego czasu nie docenili działacze Herthy Berlin.</p>
<p>Turcy byli zdecydowani stawić czoła Portugalii, ale nie ma wątpliwości, że rok 2002 był bardzo dawno temu. Ustawienie identyczne jak u Czechów, a gra zdecydowanie słabsza &#8211; sporą winę ponoszą za to Emre i Erdinc, którzy rozgrywali piłkę dość nieporadnie, a przede wszystkim zbyt rzadko regulowali tempo gry. Najbardziej chyba jednak rozczarował skrzydłowy Middlesbrough, Tuncay Sanli, którego prawie wszystkie akcje kończyły się fiaskiem, a już na początku meczu próbował oszukać sędziego padając teatralnie w polu karnym. Za to jego odpowiednik po prawej stronie, <strong>Colin Kazim-Richards</strong>, zaprezentował brak kompleksów, fantastyczne wyszkolenie i niesamowity spryt, wielokrotnie uwalniając się spod opieki obrońców, choć czasami pilnowało go nawet trzech Luzytańczyków. Gdyby dołożył do tego większy ciąg na bramkę, miałby szansę na perfekcyjną ocenę. Cristiano Ronaldo i spółka zagrali swoją piłkę nie wysilając się za bardzo, choć z początku wydawało się, że będą tylko efektowni. Duży udział w obydwu bramkach miał skrzydłowy Manchester United, który najpierw wypuścił w bój <strong>Pepe</strong>, a potem poprowadził kontratak zakończony świetnym podaniem Moutinho i strzałem Meirelesa do pustej bramki. Jednym z lepszych aktorów tego widowiska był Jose Bosingwa, nowy nabytek Chelsea &#8211; żelazne płuca, pewność siebie, dobra gra obronna, ciągłe uczestniczenie w akcjach ofensywnych i przede wszystkim doskonałe długie podania. Całkiem dobrze zaprezentował się też Nuno Gomes, jego asysta to podanie znamionujące spory kunszt techniczny.</p>
<p>Mecz drugiego z gospodarzy początkowo był całkowicie zgodny z przewidywaniami, ale już w drugiej połowie jego przebieg zmienił się o 180 stopni. Chorwaci co prawda zagrali bardzo twardo w obronie i dowieźli wygraną do końca, ale wydaje się, że drużyna lepsza niż Austria bez problemu wykorzystałaby bojaźliwość i brak kreatywności piłkarzy z Bałkanów. Jednym z lepszych zawodników na murawie był <strong>Ivica Olić</strong>, niemal nieuchwytny dla austriackich obrońców, bardzo aktywny i bardzo agresywny. Luka Modrić na razie nie pokazał swoich możliwości, ale grał bardzo pewnie i z dużym spokojem. Trudno wyróżnić kogoś z drugiej drużyny. Ivanschitz w pierwszej połowie zawiódł kompletnie, w drugiej pogoniony prawdopodobnie przez selekcjonera częściej był pod grą i stanowił pewne zagrożenie. Sposób gry &#8220;na aferę&#8221; nie jest specjalnie zaskakujący, ale dla Austriaków to jeden z lepszych wariantów ze względu na warunki fizyczne ich zawodników. Parę bardzo dobrych zagrań miał Martin Harnik, ale to o wiele za mało jak na turniej Mistrzostw Europy.</p>
<p>Polscy piłkarze byli bardzo pewni siebie przed spotkaniem z Niemcami, ale niestety tylko kilku z nich wykazało się tą pewnością w całym meczu. W tej grupie znajdą się Boruc, Lewandowski i Dudka, ale reszta składu grała już ze zmiennym szczęściem. Sam początek był wyrównany (po raz kolejny Krzynówek w pierwszym meczu turnieju marnuje znakomitą okazję), ale szybko okazało się, jak bardzo Niemcy przewyższają nas klasą. Wyrazy uznania dla Joachima Loewa &#8211; wystawienie <strong>Podolskiego</strong> na lewej pomocy było genialnym taktycznie posunięciem, nasi zachodni sąsiedzi grali praktycznie na trzech napastników. Co prawda osamotniony Jansen był niemiłosiernie ogrywany przez Łobodzińskiego i później <strong>Rogera Guerreiro</strong>, ale jak się okazało, warto było podjąć to ryzyko. Frings i Ballack zagrali na swoim zwykłym poziomie, co oznacza klasę światową. Niemiecka obrona nie była zbyt szczelna, podobnie jak nasza, ale jedna i druga drużyna biły rekordy w pudłowaniu. Drugi gol to już tylko pech i głupota Golańskiego, który jednak zagrał dobry mecz. Zdecydowanie zawiodły nasze gwiazdy, czyli Krzynówek, Żurawski i Smolarek. Ten ostatni jednak był odcięty od podań. Łobodziński z kolei miał niezłą pierwszą połowę, ale w drugiej grał fatalnie. W naszej drużynie na pewno można wyróżnić <strong>Lewandowskiego</strong> i Dudkę, którzy znakomicie stabilizowali grę i starali się podawać sporo do przodu. Warto wspomnieć też o doskonałym występie <strong>Philipa Lahma</strong>, który zatrzymywał naszego lewoskrzydłowego niemal w każdym pojedynku. Być może, gdyby to Łobodziński grał na Lahma, a Krzynówek na Jansena, wszystko wyglądałoby inaczej. Ale to spekulacje. Niemcy byli znacznie lepszą drużyną, ale i Polacy zagrali lepiej niż dwa lata temu.</p>
<p>Wśród pierwszych czterech drużyn trzy prezentowały to samo ustawienie, czyli 4-5-1 z jednym defensywnym pomocnikiem i dwoma rozgrywającymi. Dwie z nich, czyli Portugalia i Czechy wygrały. W meczach grupy B wygrywały zespoły grające systemem 4-4-2, przy czym Niemcy zagrali va banque ustawiając po lewej stronie niezwykle ofensywnego zawodnika i dzięki temu wygrali. W przypadku grania jednym napastnikiem drugi skrzydłowy musi zawsze pojawiać się w polu karnym, podczas gdy piłka jest prowadzona drugim skrzydłem &#8211; jeśli tych zachowań brakuje, dośrodkowania prawie zawsze kończą się stratą, co widzieliśmy w grze Polski i Turcji. W każdej drużynie niesamowicie ważną rolę grają dwaj środkowi pomocnicy, ale ich gra jest zwykle dość zróżnicowana. Organizacja gry stanowi o przebiegu meczu, ale gole rzadko były zdobywane po przemyślanych akcjach. Jeśli to się zmieni, być może będzie można stwierdzić, że Euro 2008 było przełomowe pod względem taktycznym.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/dawidjankowiak.wordpress.com/10/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/dawidjankowiak.wordpress.com/10/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dawidjankowiak.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dawidjankowiak.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dawidjankowiak.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dawidjankowiak.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dawidjankowiak.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dawidjankowiak.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dawidjankowiak.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dawidjankowiak.wordpress.com/10/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dawidjankowiak.wordpress.com/10/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dawidjankowiak.wordpress.com/10/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=10&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/09/slabeusze-z-zerowym-kontem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b12b0c2bb0a97b0617ea7388a42fe460?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dawidjankowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przełamywanie stereotypów</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/02/przelamywanie-stereotypow/</link>
		<comments>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/02/przelamywanie-stereotypow/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Jun 2008 23:00:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dawidjankowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[taktyka]]></category>
		<category><![CDATA[Beenhakker]]></category>
		<category><![CDATA[ME]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>
		<category><![CDATA[towarzyskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://dawidjankowiak.wordpress.com/?p=7</guid>
		<description><![CDATA[W minionym tygodniu polska reprezentacja rozegrała trzy mecze towarzyskie, który miały dać selekcjonerowi odpowiedzi na pytania dotyczące optymalnego wyboru składu na Mistrzostwa Europy. &#8220;Orły&#8221; zaprezentowały się rozmaicie, ale w większości przypadków da się wyciągnąć konkretne wnioski &#8211; niektóre oczywiste, inne mniej. Od dawna wiadomo, że Artur Boruc to aktualnie najbardziej wartościowy polski zawodnik. Mecz z [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=7&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p>W minionym tygodniu polska reprezentacja rozegrała trzy mecze towarzyskie, który miały dać selekcjonerowi odpowiedzi na pytania dotyczące optymalnego wyboru składu na Mistrzostwa Europy. &#8220;Orły&#8221; zaprezentowały się rozmaicie, ale w większości przypadków da się wyciągnąć konkretne wnioski &#8211; niektóre oczywiste, inne mniej. Od dawna wiadomo, że Artur Boruc to aktualnie najbardziej wartościowy polski zawodnik. Mecz z Danią pozwolił po raz kolejny zwrócić uwagę na jego niekonwencjonalną technikę bronienia w sytuacjach sam na sam, której nie prezentuje chyba żaden inny bramkarz. Bramkarz Celtic Glasgow wychodząc do napastnika rozkłada ręce i nogi przybierając wygląd mocno spłaszczonej litery X, co pozwala mu uniknąć zarówno założenia siatki jak i strzału obok niego. Chwilami wygląda to naprawdę fantastycznie, bo jego interwencje to klasa światowa. Drugim po Borucu najpewniejszym zawodnikiem jest aktualnie Mariusz Lewandowski, którego bez cienia wątpliwości można porównać do takich pomocników jak Tobias Linderoth, David Albelda czy Tomas Galasek. Do klasy Makelele czy de Rossi&#8217;ego trochę mu jeszcze brakuje, ale jego rozwój musi cieszyć, zwłaszcza kibiców, którzy pamiętają jego grę za czasów prowadzenia kadry narodowej przez Bońka czy Janasa. Trzecim zawodnikiem o niepodważalnej wartości jest Michał Żewłakow, który rzadko popełnia błędy, świetnie dowodzi linią obrony i jest bardzo solidny w pojedynkach.</p>
<p>Wśród piłkarzy, którzy zagrali z Macedonią trudno kogokolwiek wyróżnić. Na pewno przyzwoicie zagrali Mariusz Jop oraz Adam Kokoszka, choć ten pierwszy spóźnił się z interwencją przy golu dla rywali. Tomasz Kuszczak też zachował się wtedy niezbyt dobrze, ale w paru innych sytuacjach ratował nas przed stratą bramki. Sporo czarnej roboty wykonał w środku pola Rafał Murawski, którego można określić mianem następcy Sobolewskiego &#8211; może jedynie brakuje mu jeszcze trochę agresywnego nastawienia. Łukasz Garguła niestety zaprezentował cały wachlarz nieudanych dośrodkowań &#8211; co gorsza, nie poprawił tego w krótkim występie z Danią. <strong>Radosław Majewski zagrał trochę w kratkę, ale w jego przypadku trzeba sprostować jedną rzecz. Sam zawodnik oraz wielu komentatorów w mediach było zaskoczonych czy nawet zbulwersowanych ustawieniem na pozycji prawego pomocnika. Można zrozumieć zdziwienie samego zawodnika, który w Groclinie jest ustawiany na środku pomocy przy ustawieniu 4-4-2, ale po dziennikarzach należałoby się spodziewać większego obeznania w temacie. Już od dobrych paru lat ustawianie na skrzydle nominalnych rozgrywających to niemal elementarz, jedno z bardziej zaskakujących posunięć i oczywisty wręcz wniosek wysnuty z coraz większego nacisku na agresywną grę w defensywie. Rozgrywający ustawiony bliżej linii zawsze będzie miał więcej swobody niż ten w środku i jest to wykorzystywane przez wielu zawodników, żeby tylko wymienić Riquelme grającego w ten sposób jakiś czas temu w Villarreal, Rosicky&#8217;ego i Hleba w Arsenalu czy też Iniestę w Barcelonie. Po raz kolejny wychodzi przywiązanie do schematów i brak rozeznania w temacie. Rzecz jasna, należałoby się zastanowić, dlaczego pomysł nie wypalił &#8211; zbyt zachowawcza gra Pawła Golańskiego, ogólny brak zrozumienia wynikający z małego doświadczenia zawodników i niezbyt aktywna gra bez piłki Matusiaka oraz Garguły mogą być pewnym wytłumaczeniem. Niedopuszczalne jest jednak twierdzenie, że to posunięcie było błędem &#8211; chyba, że chcemy nadal być zaściankiem Europy.</strong></p>
<p>W meczu z Albanią przekonaliśmy się po raz kolejny, że wystawianie Żurawskiego w obecnej formie jako jedynego napastnika mocno spowalnia grę ofensywną. Potwierdziło się to w spotkaniu z Danią, gdy chwilę po roszadach Żurawski przeprowadził kilka bardzo dobrych akcji atakując z głębi pola. Tomasz Zahorski w obydwu tych meczach udowodnił, że o ile gra w powietrzu jest jego chyba najmocniejszą stroną, o tyle jego umiejętności nie pozwalają jeszcze na błyskotliwą grę przy linii. Wojciech Łobodziński, który ma być alternatywą dla Kuby Błaszczykowskiego, z Albanią zagrał wręcz tragicznie, za to z Danią już całkiem przyzwoicie. Koniecznie jednak musi potrenować ostatnie podanie. Za to bardzo dobrze wypada w roli drugiego napastnika zwiększającego przewagę w polu karnym, zwłaszcza gdy trzeba powalczyć o górną piłkę &#8211; to jego chyba jedyna przewaga nad zawodnikiem Borussii Dortmund. Jacek Krzynówek nie jest już takim kołem zamachowym, jakim był przez ostatnie i poprzednie eliminacje, ale jego cwaniactwo boiskowe, dobry przegląd pola i piorunujące uderzenie z dystansu nadal każą go widzieć jako jedynego kandydata na lewą flankę. Dariusz Dudka jest bardzo nieprzewidywalnym zawodnikiem &#8211; pozostaje mu jedynie życzyć, by ustrzegł się błędów, a przy okazji zaskakiwał też bramkarzy po mocnych strzałach z daleka, w których jest coraz lepszy. Z kolei Jakubowi Wawrzyniakowi pozostaje życzyć, by rozwinął swoje umiejętności równie szybko jak wspomniany Dudka. Póki co podobnie jak kiedyś wiślak Kuba strasznie irytuje głupimi stratami, brakiem zwrotności i niezbyt umiejętnym ustawianiem się, ale cieszy jego dobra wydolność i niezły strzał. W meczu z Danią to on jako pierwszy zatrudnił Soerensena. Mimo to niewykluczone, że zastąpi go na lewej stronie Paweł Golański, który słabiej sobie radzi z kopaniem piłki lewą nogą, ale jest zawodnikiem lepszym taktycznie.</p>
<p>Warto poświęcić jeszcze parę słów naszemu ofensywnemu kwartetowi, który wespół z bocznymi obrońcami ma stanowić o sile naszego ataku. Smolarek jest równie dobry na flance jak i na szpicy, ale marnowanie jego sił na defensywę może być jednak błędem. Przy takiej ruchliwości i instynkcie strzeleckim wydaje się, że warto zostawić mu sporo swobody, a dowodem na to może być wypracowany karny w meczu z Danią. Tak umiejętnego dryblingu i sprytnego przewrócenia się mógłby mu pozazdrościć nawet Steven Gerrard.</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/02/przelamywanie-stereotypow/"><img src="http://img.youtube.com/vi/uVb2gbMtN3I/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p>Mimo wszystko Joergensen wyraźnie zahaczył Smolarka, co pozwala sądzić, że nie ujrzy on na ME żółtej kartki za symulowanie fauli, za to będzie bardzo pożytecznym zawodnikiem. Jeśli chodzi o Kubę Błaszczykowskiego, to jest bardziej niż pewne, że będzie umiał sobie poradzić z każdym obrońcą, jeśli tylko nie zaczną polować na jego nogi.</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/02/przelamywanie-stereotypow/"><img src="http://img.youtube.com/vi/gnn5b3imY4s/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<p>W przypadku Maćka Żurawskiego bezsporny wydaje się fakt, że zdecydowanie lepiej gra ustawiony jako nr 10, co tym samym czyni go bezpośrednim rywalem dla Rogera Guerreiro. Konkurencja między tymi zawodnikami powinna tylko podnieść poziom naszej reprezentacji. Roger pokazał się z bardzo dobrej strony w meczu z Danią i choć zabrakło mu efektywności, to jednak zaprezentował kilka zagrań niemal niedostępnych dotychczas dla piłkarzy z orzełkiem na piersi. Na uwagę zasługuje zwłaszcza jego umiejętność bycia pod grą, którą zademonstrował chwilę przed wyszukaniem Jacka Krzynówka, a ten w swoim stylu uderzył z dystansu, ale nad poprzeczką. Krzynówek z kolei to piłkarz o znanych zaletach i jeśli tylko jego partnerzy umożliwią mu oddanie w każdym meczu kilka strzałów sprzed pola karnego, to możemy być pewni, że wyjedzie on z Austrii z niezerowym kontem bramkowym.</p>
<p>Wygrana z Niemcami i wyjście z grupy jawi się nam jak marzenie ściętej głowy. Być może słusznie. Ale czy nie dokonuje się czasem rzeczy niemożliwych?</p>
<p><span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/02/przelamywanie-stereotypow/"><img src="http://img.youtube.com/vi/NjTJRYMNuCM/2.jpg" alt="" /></a></span></p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/dawidjankowiak.wordpress.com/7/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/dawidjankowiak.wordpress.com/7/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dawidjankowiak.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dawidjankowiak.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dawidjankowiak.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dawidjankowiak.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dawidjankowiak.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dawidjankowiak.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dawidjankowiak.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dawidjankowiak.wordpress.com/7/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dawidjankowiak.wordpress.com/7/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dawidjankowiak.wordpress.com/7/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=7&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/06/02/przelamywanie-stereotypow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b12b0c2bb0a97b0617ea7388a42fe460?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dawidjankowiak</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/uVb2gbMtN3I/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/gnn5b3imY4s/2.jpg" medium="image" />

		<media:content url="http://img.youtube.com/vi/NjTJRYMNuCM/2.jpg" medium="image" />
	</item>
		<item>
		<title>Zaskakujący wybór Leo Beenhakkera?</title>
		<link>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/05/14/hello-world/</link>
		<comments>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/05/14/hello-world/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 14 May 2008 16:12:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>dawidjankowiak</dc:creator>
				<category><![CDATA[różne]]></category>
		<category><![CDATA[Beenhakker]]></category>
		<category><![CDATA[ME]]></category>
		<category><![CDATA[Polska]]></category>

		<guid isPermaLink="false"></guid>
		<description><![CDATA[Stało się. Selekcjoner polskiej reprezentacji, Leo Beenhakker, dokonał ostatecznego wyboru jej składu na zgrupowanie w Donaueschingen. W mediach nie ustają dyskusje, czy postąpił słusznie i dlaczego. Wiadomo &#8211; w Polsce mamy 38 mln trenerów. Pojawiają się również głosy wyjątkowego oburzenia, jak choćby znanego byłego zawodnika, Stanisława Terleckiego. Twierdzi on mianowicie, że

Brak w kadrze na mistrzostwa [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=1&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<div class='snap_preview'><br /><p style="text-align:left;">Stało się. Selekcjoner polskiej reprezentacji, Leo Beenhakker, dokonał ostatecznego wyboru jej składu na zgrupowanie w Donaueschingen. W mediach nie ustają dyskusje, czy postąpił słusznie i dlaczego. Wiadomo &#8211; w Polsce mamy 38 mln trenerów. Pojawiają się również głosy wyjątkowego oburzenia, jak choćby znanego byłego zawodnika, Stanisława Terleckiego. Twierdzi on mianowicie, że</p>
<blockquote>
<p style="text-align:left;"><a href="http://www.sport.pl/sport/1,65025,5193953.html" target="_blank">Brak w kadrze na mistrzostwa Europy Wojciecha Kowalewskiego, Arkadiusza Radomskiego i Michała Golińskiego to dla mnie skandal.</a></p>
</blockquote>
<p style="text-align:left;">Z całym szacunkiem dla pana Terleckiego, kiedyś świetnego piłkarza, powyższa wypowiedź była co najmniej nieprzemyślana. Pomijając fakt, że żaden z powyższej trójki nie ma w polskim futbolu takiej pozycji jak Jerzy Dudek (też swego czasu pominięty przy powołaniach), pozostawienie tych trzech piłkarzy na liście rezerwowej jest jak najbardziej uzasadnione, a w jednym przypadku wręcz oczywiste. Rozpatrzmy ich sytuacje kolejno.</p>
<p style="text-align:left;">Wojciech Kowalewski przyczynił się w dużym stopniu do awansu, to nie ulega wątpliwości &#8211; ale ostatni mecz w reprezentacji rozegrał w roku 2006, a później jego kariera załamała się. Gibon wrócił do Korony Kielce głównie w tym celu, by mieć pewne miejsce w podstawowej jedenastce, którego w Spartaku Moskwa nikt nie mógł mu zapewnić &#8211; ale nie spowodowało to automatycznego powrotu do dawnej formy, co Leo Beenhakker musiał zanotować. Aktualnie może i powinien być on brany pod uwagę przy ustalaniu składu, ale na pewne miejsce musi zacząć pracować od nowa. Cały czas pamiętamy rok 2002 i wybieranie zawodników &#8220;za zasługi&#8221;. Jak to się skończyło, pomimo ostrzegawczych sygnałów w meczach z Rumunią i Japonią, doskonale pamiętamy.</p>
<p style="text-align:left;">Arkadiusz Radomski był dość pewnym punktem drużyny, ale nie był też zawodnikiem wybitnym, zdarzały mu się słabsze mecze, podobnie jak i jego partnerowi z defensywy. Niemniej to on, a nie Komar pauzował bardzo długo z powodu kontuzji i załapał się ledwie na końcówkę sezonu w Austrii. Trudno być pewnym jego dyspozycji. Natomiast jego decyzja o rezygnacji z listy rezerwowej to już raczej tylko efekt rozczarowania, ale nie można mieć o to pretensji &#8211; Radomski dał z siebie sporo w meczach eliminacyjnych, jest piłkarzem doświadczonym i ma prawo nie mieć ochoty wyczekiwać, czy przypadkiem nie dostanie szansy.</p>
<p style="text-align:left;">Michał Goliński. To jest już zupełne nieporozumienie. Piłkarz solidny, o dobrym uderzeniu, niezłej technice, świetnych warunkach fizycznych, ale&#8230; No właśnie. Każdy, kto widział Golińskiego kilka razy w meczach reprezentacji wie, że jego umiejętności gry z pierwszej piłki są wielką niewiadomą, ulubiony sposób zagrania to długa krzyżowa piłka, a prawej nogi używa głównie do podpierania się. Na pewno da się znaleźć w Polsce równie dobrych jak on, jeśli nie lepszych. Zresztą, spoglądając na statystyki, którymi tak często lubią podpierać się dziennikarze i kibice, można szybko zauważyć, że jego klubowy kolega, Maciej Iwański, zdecydowanie wyprzedza go w punktacji kanadyjskiej. Jest to również efektem ustawienia na boisku, ale na pewno daje do myślenia.</p>
<p style="text-align:left;">Ostatnia sprawa. Trzeba przyznać, że o ile Saganowski jest idealnym kandydatem na pozycję wysuniętego napastnika, o tyle już powołanie Matusiaka faktycznie może być sporym błędem. Zresztą niewykluczone, że po obejrzeniu finału Pucharu Polski trener Beenhakker zmieni zdanie. Pewne jest jedno &#8211; potrzebny nam jest napastnik silny fizycznie i psychicznie, umiejący walczyć w tłoku z bardzo agresywnymi obrońcami, rozpychający się łokciami i przyzwyczajony do boiskowych zapasów. Ani Paweł Brożek, który większość bramek w lidze strzelił przy miażdżącej przewadze zapewnionej przez jego partnerów z pomocy, ani Adrian Sikora takich zalet nie posiadają. Zwłaszcza dotyczy to Pawła Brożka, który swego czasu nie zdecydował się na ewentualny transfer do Anderlechtu, a później do Nancy. Wcale jednak nie oznacza to, że kadra już nie będzie mieć z niego pożytku &#8211; to pozostaje sprawą otwartą, można jedynie żałować, że obydwaj bliźniacy rozwijali się wolniej niż z początku sądzono. Wracając do Matusiaka &#8211; być może jednak przydałby się w tej kadrze Łukasz Piszczek, zakładając, że Saganowski i Żurawski poradzą sobie na tej newralgicznej pozycji bez rywalizacji z będącym w słabej formie Radomatu?</p>
<p style="text-align:left;">Na koniec warto dodać, że głosy oburzenia domagające się powołań głównie<br />
na podstawie statystyk (czyli prościej, ostatnio strzelanych goli) są niemal zawsze anonimowe lub też ich autorów się zapomina, zatem trudno się do nich później odnosić. Ale czy nie przypadkiem ci sami, którzy rwą włosy z głowy nad brakiem powołania dla Brożka, Wichniarka czy Sikory swego czasu domagali się powołania dla Dawida Jarki? Akurat w tym przypadku sam zawodnik szybko udowodnił bezzasadność takiego postępowania.</p>
<img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/categories/dawidjankowiak.wordpress.com/1/" /> <img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/tags/dawidjankowiak.wordpress.com/1/" /> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/dawidjankowiak.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/dawidjankowiak.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/dawidjankowiak.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/dawidjankowiak.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/dawidjankowiak.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/dawidjankowiak.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/dawidjankowiak.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/dawidjankowiak.wordpress.com/1/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/dawidjankowiak.wordpress.com/1/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/dawidjankowiak.wordpress.com/1/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=dawidjankowiak.wordpress.com&blog=3726600&post=1&subd=dawidjankowiak&ref=&feed=1" /></div>]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://dawidjankowiak.wordpress.com/2008/05/14/hello-world/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://1.gravatar.com/avatar/b12b0c2bb0a97b0617ea7388a42fe460?s=96&#38;d=identicon&#38;r=G" medium="image">
			<media:title type="html">dawidjankowiak</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>